Gazeta Internetowa|:: Zmiana naczelnego "Wprost" budzi sprzeciw dziennikarzy. Pytają wydawcę o kontakty z ABW


Zmiana naczelnego "Wprost" budzi sprzeciw dziennikarzy. Pytają wydawcę o kontakty z ABW

Zmiana naczelnego "Wprost" budzi sprzeciw dziennikarzy. Pytają wydawcę o kontakty z ABW
Nowym naczelnym tygodnika "Wprost" został Tomasz Wróblewski. Wczoraj zastąpił na tym stanowisku Sylwestra Latkowskiego. Roszadą są zaskoczeni i zaniepokojeni dziennikarze tygodnika i piszą w tej sprawie do wydawcy. O sprawie donosi portal Wirtualne Media.


Jak informowały wczoraj Wirtualne Media, wydawca periodyku, Michał M. Lisiecki, powierzył Wróblewskiemu "zadanie wzmocnienia wizerunku "Wprost" jako najbardziej opiniotwórczego polskiego tygodnika oraz promotora przedsiębiorczości i liberalizmu gospodarczego, co zawsze było jednym z fundamentów linii redakcyjnej tygodnika". Lisiecki zapewnił też, że zmiana na stanowisku redaktora naczelnego nie pociągnie za sobą zwolnień w redakcji i zmiany strategii pisma. Obiecał też, że wciąż będzie zapewniał pomoc prawną Latkowskiemu i innym dziennikarzom w sprawach, dotyczących artykułów publikowanych w tygodniku "Wprost". Jednak dziennikarze tygodnika nie kryją zaniepokojenia zmianą swojego przełożonego. Wczoraj po południu zdecydowali się wspólnie skierować w tej sprawie pismo do wydawcy "Wprost". Jak wynika z dokumentu, opublikowanego na stronie wirtualnemedia.pl, zwracają w nim uwagę, że zmiana na stanowisku naczelnego "Wprost" zbiegła się w czasie z wyjściem na światło dzienne akt tzw. afery podsłuchowej (która rozpoczęła się w czerwcu ub.r. po publikacjach tygodnika), m.in. dokumentu dotyczącego spotkania Lisieckiego z funkcjonariuszami ABW. Zobacz nasz RAPORT SPECJALNY: AFERA PODSŁUCHOWA - Treść tej notatki poddaje w wątpliwość wspólną linię redakcji i wydawnictwa dotyczącą tamtych, wstrząsających dla wszystkich dni - zaznaczają dziennikarze. - Oczekiwalibyśmy odniesienia się przez Pana Prezesa do tej sytuacji i odpowiedzi na pytanie, czy te dwie sprawy są ze sobą związane - dodają. Przypomnijmy, że w zeszłym roku na łamach tygodnika "Wprost" opublikowano serię tekstów, ujawniających treść nagrań podsłuchanych rozmów czołowych polskich polityków i biznesmenów, m.in. ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza i prezesa NBP Marka Belki, a także byłego ministra transportu Sławomira Nowaka i byłego wiceministra finansów Andrzeja Parafianowicza. Po pierwszej publikacji w siedzibie redakcji pojawili się funkcjonariusze ABW i próbowali odebrać Latkowskiemu, ówczesnemu redaktorowi naczelnemu, komputer. Niedawny cykl o mobbingu w pracy doprowadził do odejścia Kamila Durczoka ze stacji TVN.  Zobacz też: Kamil Durczok pozwie "Wprost" Jak przypomina "Press", Tomasz Wróblewski jest czwartym naczelnym "Wprost", od kiedy wydawcą pisma jest Michał M. Lisiecki. Panie Latkowdki Polacy dziekuja za Taśmy Prawdy o POmatolkach Trzeba zamknąć dziennikarzom gębę,to jest główny powód zmian,WŁADZA NIE LUBI JAK SIĘ JĄ KONTROLUJE,SZCZEGÓLNIE TA MAFIJNA PEOWSKA ,ZŁODZIEJSKA SITWA. Myślałem, że macki tego POtwora nie sięgną do jednego z najbardziej wiarygodnych tygodników. A jednak. Przykro Polityka Cookies Regulamin Copyright © 1999-2015


Internetowy poradnik | kopia zapasowa www | prawdziwie życie