Gazeta Internetowa|:: Kowalczyk: to było coś, czego mi brakowało


Kowalczyk: to było coś, czego mi brakowało

Justyna Kowalczyk, mistrzyni olimpijska w biegach narciarskich z Vancouver, powróciła do kraju po miesięcznym pobycie na Kamczatce. Naszą zawodniczkę od razu spotkała miła niespodzianka, bowiem odebrała z rąk Apoloniusza Tajnera, prezesa Polskiego Związku Narciarskiego, czek opiewający na kwotę 200 tysięcy złotych.

Od zeszłego roku ceny żywności wzrosły w Indiach o prawie 20 procent, m.in. za sprawą suszy, spowodowanej przez słabsze niż zwykle deszcze monsunowe. Jednocześnie ceny paliw i opłaty za energię były w marcu o prawie 13 proc. wyższe niż przed rokiem - wynika z danych rządowych. Inflacja osiągnęła w marcu 9,9 proc. Partie opozycyjne zarzucają rządzącemu Indyjskiemu Kongresowi Narodowemu, że nie czyni dość, by powstrzymać tendencje inflacyjne. Wniosek opozycji o wotum nieufności dla rządu premiera Manmohana Singha upadł jednak we wtorek w parlamencie, ponieważ partii rządzącej przyszły z pomocą ugrupowania sojusznicze. Strajki miały największy zasięg w Kalkucie, stolicy stanu Bengal Zachodni, rządzonego przez Komunistyczną Partię Indii - Marksistowską. Pracę porzucili tam m.in. pracownicy portu lotniczego, w związku z czym linie lotnicze musiały odwoływać wtorkowe połączenia z tym miastem. Strajki zakłóciły też ruch kolejowy i drogowy w stanach Bihar, Orisa, Utar Pradeś i Kerala - poinformowała agencja Press Trust of India. W niektórych regionach zamknięte były szkoły i zakłady pracy. W Biharze policja zatrzymała ok. 400 osób; wyjaśniono, że chodziło o zapobieżenie aktom przemocy. W stanie Uttar Pradeś były "setki" zatrzymań. W stolicy tego stanu, Lucknow (Lakhnau), uczestnicy protestów podpalili co najmniej trzy autobusy. W innych miastach Uttar Pradeś dochodziło do zatrzymywania pociągów.